Dopiero co emocjonowaliśmy się zakończeniem sezonu 2025/2026 w Planicy - Kamil Stoch zakończył swoją przepiękną karierę sportową, a Domen Prevc odebrał w pełni zasłużoną Kryształową Kulę. Nim się nie obejrzeliśmy, nastało lato, a wraz z nim - kolejna edycja letnich skoków na igelicie. Od wielu lat beskidzka Wisła jest gospodarzem tego cyklu - w 2026 roku gościła ona zawody otwierające.
Do Wisły z początkiem sierpnia 2026 nie przyjechała czołówka sezonu 2025/2026 - wśród najwyżej sklasyfikowanych zawodników sezonu 2025/2026 do Wisły przyjechali Naoki Nakamura, Kristoffer Eriksen Sundal, Valentin Foubert i Gregor Deschwanden, a z kobiet - Abigail Strate, Eirin Maria Kvandal i Nika Vodan. Na sobotę i niedzielę zaplanowano po 2 konkursy indywidualne (mężczyzn i kobiet).
01.08.2026 (sobota)
Sobota na skoczni im. Adama Małysza rozpoczęła się od treningów oraz konkursu pań. Ponieważ nie oglądałem tych zawodów na miejscu, ograniczę się do przytoczenia podium: Ema Klinec, Sijle Opseth i Josephine Pagnier oraz podania miejsca Polek: Anna Twardosz zajęła 11. miejsce, a powracająca po przerwie Kamila Karpiel była ostatnia wśród sklasyfikowanych zawodniczek - 35.
W tym odwiedziłem nowo otwarte Beskidzkie Centrum Narciarstwo im. Adama Małysza. Obiekt ten w centrum Wisły zastąpił znaną Galerię Adama Małysza, w której byłem za pierwszym razem w Wiśle - w 2017 roku. Przeniesiono tam wszystkie trofea Orła z Wisły, a także uzupełniono zbiory o trofea innych beskidzkich skoczków, jak Paweł Wąsek czy Piotr Żyła. Dodatkowo, dodano liczne pozycje interaktywne - gry zręcznościowe, imitacje skoku oraz pozycji dojazdowej. Wszystko to w nowoczesnym i przestronnym budynku nieopodal centralnego punktu Wisły, czyli placu Hoffa.
Wszystkie te trofea (w szczególności Adama Małysza) prezentują się niezwykle okazale. Cena biletu normalnego to 50 zł. Z pewnością, jest to miejsce warte odwiedzenia przez każdego fana skoków narciarskich.
Po południu, o 17:30 do startu przystąpili panowie. Co ciekawe, nie zaplanowano kwalifikacji, zatem do I serii przystąpiło 60 zawodników. Przez cały dzień świeciło słońce, a upał był niemiłosierny. Droga na skocznię była niemałym wyzwaniem, zwłaszcza że miałem do pokonania ponad 5 km w jedną stronę. Zawody rozpoczęły się minutą ciszy, która upamiętniła niedawno zmarłych Grzegorza Miętusa (4 lipca 2026) - skoczka narciarskiego oraz Kariego Pätäriego (27 lipca 2026) - fińskiego trenera skoków narciarskich. Tuż po rozpoczęciu zawodów słońce zaszło za chmurami, a oglądanie zawodów stało się o wiele przyjemniejsze.
W I serii odległości nie były rewelacyjne - by znaleźć się w czołówce, wystarczyło nieznanie przekroczyć punkt K. Wyjątkiem okazał się tu Naoki Nakamura, który oddał zdecydowanie najlepszy skok - 129 metrów. W rundzie finałowej potwierdził, że jest w świetnej dyspozycji - ponownie skoczył najdalej, tym razem na 135 metr. W II serii widzowie mogli oglądać znacznie więcej dalekich skoków. Podium uzupełnili Marco Wörgötter i Gregor Deschwanden. Szóste miejsce zajmował Kristoffer Eriksen Sundal, jednak po zakończeniu zawodów został zdyskwalifikowany. Na uwagę zasługuje również świetny występ Kazacha Daniła Wasiljewa, który uplasował się tuż za podium - na 4. miejscu.
Polacy, którzy szeroką ławą startowali, prezentowali zróżnicowany poziom (choć raczej niższy niż wyższy). Kacper Tomasiak zajął 7. miejsce, Dawid Kubacki - 10., Maciej Kot - 16., Klemens Joniak - 21., Paweł Wąsek - 27., Aleksander Zniszczoł - 30., Kamil Waszek - 31., Piotr Żyła - 36., Jakub Wolny - 43. i Łukasz Łukaszczyk - 55. Mimo braku znanych nazwisk, II seria stała na wysokim poziomie, a skoków za punkt K było znacznie więcej.
02.08.2026 (niedziela)
W niedzielę zawody rozpoczęły się wcześniej - już o 14:45. Temperatura była niższa niż w sobotę, przez co oglądanie było o wiele bardziej komfortowe.
W niedzielę, w przeciwieństwie do soboty odbyły się kwalifikacje, które wygrał Valentin Foubert, a Polacy nie mogli już wystawić kwoty narodowej. Prawdziwą sensacją tego dnia był występ Kamila Waszka - Polak po świetnym skoku na odległość 137 metrów zajmował 3. miejsce po I serii. W II serii zaprezentował się również bardzo dobrze (128 metrów) i zajmował 6. miejsce, jednak po zakończeniu konkursu został zdyskwalifikowany. Tuż po skoku Waszka w II serii, polscy skoczkowie zebrali się wokół niego, by pogratulować mu dobrego (przynajmniej na tamten moment) występu.
W niedzielę ponownie najlepszy był Naoki Nakamura, natomiast pozostałe dwa miejsca to duże niespodzianki. Drugie miejsce zajął Kaimar Vagul z Estonii, a trzecie - Rok Oblak ze Słowenii. Dla obu tych młodych skoczków były to pierwsze podia w letnim cyklu skoków narciarskich.
Kacper Tomasiak był 10., Maciej Kot - 18., Paweł Wąsek 23., Dawid Kubacki - 29., a Klemens Joniak - 31.
Podsumowanie
Wyjazd do Wisły zaliczam do udanych, zwłaszcza pod kątem kolekcjonerskim. Zebrałem 88 podpisów, w tym wielu nowych zawodników. Pod względem sportowym, Polacy skakali nierówno (poza Kacprem Tomasiakiem). Biorąc pod uwagę brak najsilniejszych zawodników, przynajmniej jedno miejsce na podium było w zasięgu. Tymczasem Piotr Żyła nie zdobył żadnego punktu w sobotę, a Dawid Kubacki i Maciej Kot zdobyli tych punktów po 28. Niedzielny występ dał nadzieję, że być może Kamil Waszek będzie w stanie powalczyć o dobre lokaty czy to w kolejnych letnich występach, czy to już zimą. Otwartą kwestią pozostaje, czy letnim dominatorem pozostanie Naoki Nakamura.





















