5 sierpnia 2026

LGP Wisła 2026 - relacja

Dopiero co emocjonowaliśmy się zakończeniem sezonu 2025/2026 w Planicy - Kamil Stoch zakończył swoją przepiękną karierę sportową, a Domen Prevc odebrał w pełni zasłużoną Kryształową Kulę. Nim się nie obejrzeliśmy, nastało lato, a wraz z nim - kolejna edycja letnich skoków na igelicie. Od wielu lat beskidzka Wisła jest gospodarzem tego cyklu - w 2026 roku gościła ona zawody otwierające. 

Do Wisły z początkiem sierpnia 2026 nie przyjechała czołówka sezonu 2025/2026 - wśród najwyżej sklasyfikowanych zawodników sezonu 2025/2026 do Wisły przyjechali Naoki Nakamura, Kristoffer Eriksen Sundal, Valentin Foubert i Gregor Deschwanden, a z kobiet - Abigail Strate, Eirin Maria Kvandal i Nika Vodan. Na sobotę i niedzielę zaplanowano po 2 konkursy indywidualne (mężczyzn i kobiet). 

01.08.2026 (sobota)  

Sobota na skoczni im. Adama Małysza rozpoczęła się od treningów oraz konkursu pań. Ponieważ nie oglądałem tych zawodów na miejscu, ograniczę się do przytoczenia podium: Ema Klinec, Sijle Opseth i Josephine Pagnier oraz podania miejsca Polek: Anna Twardosz zajęła 11. miejsce, a powracająca po przerwie Kamila Karpiel była ostatnia wśród sklasyfikowanych zawodniczek - 35. 

W tym odwiedziłem nowo otwarte Beskidzkie Centrum Narciarstwo im. Adama Małysza. Obiekt ten w centrum Wisły zastąpił znaną Galerię Adama Małysza, w której byłem za pierwszym razem w Wiśle - w 2017 roku. Przeniesiono tam wszystkie trofea Orła z Wisły, a także uzupełniono zbiory o trofea innych beskidzkich skoczków, jak Paweł Wąsek czy Piotr Żyła. Dodatkowo, dodano liczne pozycje interaktywne - gry zręcznościowe, imitacje skoku oraz pozycji dojazdowej. Wszystko to w nowoczesnym i przestronnym budynku nieopodal centralnego punktu Wisły, czyli placu Hoffa. 















Wszystkie te trofea (w szczególności Adama Małysza) prezentują się niezwykle okazale. Cena biletu normalnego to 50 zł. Z pewnością, jest to miejsce warte odwiedzenia przez każdego fana skoków narciarskich. 

Po południu, o 17:30 do startu przystąpili panowie. Co ciekawe, nie zaplanowano kwalifikacji, zatem do I serii przystąpiło 60 zawodników. Przez cały dzień świeciło słońce, a upał był niemiłosierny. Droga na skocznię była niemałym wyzwaniem, zwłaszcza że miałem do pokonania ponad 5 km w jedną stronę. Zawody rozpoczęły się minutą ciszy, która upamiętniła niedawno zmarłych Grzegorza Miętusa (4 lipca 2026) - skoczka narciarskiego oraz Kariego Pätäriego (27 lipca 2026) - fińskiego trenera skoków narciarskich. Tuż po rozpoczęciu zawodów słońce zaszło za chmurami, a oglądanie zawodów stało się o wiele przyjemniejsze. 

 

W I serii odległości nie były rewelacyjne - by znaleźć się w czołówce, wystarczyło nieznanie przekroczyć punkt K. Wyjątkiem okazał się tu Naoki Nakamura, który oddał zdecydowanie najlepszy skok - 129 metrów. W rundzie finałowej potwierdził, że jest w świetnej dyspozycji - ponownie skoczył najdalej, tym razem na 135 metr. W II serii widzowie mogli oglądać znacznie więcej dalekich skoków. Podium uzupełnili Marco Wörgötter i Gregor Deschwanden. Szóste miejsce zajmował Kristoffer Eriksen Sundal, jednak po zakończeniu zawodów został zdyskwalifikowany. Na uwagę zasługuje również świetny występ Kazacha Daniła Wasiljewa, który uplasował się tuż za podium - na 4. miejscu. 






 

Polacy, którzy szeroką ławą startowali, prezentowali zróżnicowany poziom (choć raczej niższy niż wyższy). Kacper Tomasiak zajął 7. miejsce, Dawid Kubacki - 10., Maciej Kot - 16., Klemens Joniak - 21., Paweł Wąsek - 27., Aleksander Zniszczoł - 30., Kamil Waszek - 31., Piotr Żyła - 36., Jakub Wolny - 43. i Łukasz Łukaszczyk - 55. Mimo braku znanych nazwisk, II seria stała na wysokim poziomie, a skoków za punkt K było znacznie więcej. 

02.08.2026 (niedziela) 

W niedzielę zawody rozpoczęły się wcześniej - już o 14:45. Temperatura była niższa niż w sobotę, przez co oglądanie było o wiele bardziej komfortowe. 

 



 

W niedzielę, w przeciwieństwie do soboty odbyły się kwalifikacje, które wygrał Valentin Foubert, a Polacy nie mogli już wystawić kwoty narodowej. Prawdziwą sensacją tego dnia był występ Kamila Waszka - Polak po świetnym skoku na odległość 137 metrów zajmował 3. miejsce po I serii. W II serii zaprezentował się również bardzo dobrze (128 metrów) i zajmował 6. miejsce, jednak po zakończeniu konkursu został zdyskwalifikowany. Tuż po skoku Waszka w II serii, polscy skoczkowie zebrali się wokół niego, by pogratulować mu dobrego (przynajmniej na tamten moment) występu.


 

W niedzielę ponownie najlepszy był Naoki Nakamura, natomiast pozostałe dwa miejsca to duże niespodzianki. Drugie miejsce zajął Kaimar Vagul z Estonii, a trzecie - Rok Oblak ze Słowenii. Dla obu tych młodych skoczków były to pierwsze podia w letnim cyklu skoków narciarskich. 

 


Kacper Tomasiak był 10., Maciej Kot - 18., Paweł Wąsek 23., Dawid Kubacki - 29., a Klemens Joniak - 31.  

Podsumowanie 

Wyjazd do Wisły zaliczam do udanych, zwłaszcza pod kątem kolekcjonerskim. Zebrałem 88 podpisów, w tym wielu nowych zawodników. Pod względem sportowym, Polacy skakali nierówno (poza Kacprem Tomasiakiem). Biorąc pod uwagę brak najsilniejszych zawodników, przynajmniej jedno miejsce na podium było w zasięgu. Tymczasem Piotr Żyła nie zdobył żadnego punktu w sobotę, a Dawid Kubacki i Maciej Kot zdobyli tych punktów po 28. Niedzielny występ dał nadzieję, że być może Kamil Waszek będzie w stanie powalczyć o dobre lokaty czy to w kolejnych letnich występach, czy to już zimą. Otwartą kwestią pozostaje, czy letnim dominatorem pozostanie Naoki Nakamura.  

26 lipca 2026

666. Anders Bardal

Oto podpis Andersa Bardala, norweskiego skoczka narciarskiego. Należy on do grona najwybitniejszych norweskich skoczków narciarskich XXI wieku. W Pucharze Świata zadebiutował w 2001 roku, jednak przez pierwsze sezony lepsze wyniki osiągał głównie w Pucharze Kontynentalnym, który wygrał dwukrotnie – w latach 2005 i 2006. Przełom nastąpił w sezonie 2006/2007, gdy po raz pierwszy stanął na podium zawodów Pucharu Świata, a także wywalczył srebrny medal drużynowy podczas mistrzostw świata w Sapporo. Rok później odniósł premierowe zwycięstwo w zawodach PŚ w Zakopanem.

Największy sukces w karierze osiągnął w sezonie 2011/2012, zdobywając Kryształową Kulę za triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.  Rok później został mistrzem świata na skoczni normalnej w Val di Fiemme, a jego dorobek medalowy uzupełniły cztery srebrne medale mistrzostw świata zdobyte w konkursach drużynowych oraz dwa medale mistrzostw świata w lotach.

Bardal z powodzeniem reprezentował Norwegię również na igrzyskach olimpijskich. W Vancouver w 2010 roku zdobył brązowy medal w konkursie drużynowym, a cztery lata później w Soczi wywalczył brąz indywidualnie na skoczni normalnej. 

Choć nigdy nie wygrał Turnieju Czterech Skoczni, kilkukrotnie stawał na podium zawodów zaliczanych do tej prestiżowej imprezy, osiągając najlepszy wynik w postaci drugiego miejsca w konkursach w Bischofshofen i Oberstdorfie. W całej karierze 34 razy stawał na indywidualnym podium zawodów Pucharu Świata, odnosząc 7 zwycięstw, co potwierdziło jego przynależność do ścisłej światowej czołówki przez wiele sezonów. W marcu 2015 roku zakończył sportową karierę, tłumacząc swoją decyzję utratą motywacji oraz chęcią poświęcenia większej ilości czasu rodzinie.

Podpis Andersa Bardala był bardzo przeze mnie poszukiwany - był to ostatni brakujący autograf zdobywcy Kryształowej Kuli w XXI wieku. Na szczęście, kolekcja została uzupełniona.  

Po tym wpisie nastąpi przerwa na blogu (czas na urlop!), a kolejnym postem będzie relacja z Letniego Grand Prix w Wiśle 2026.